Wirtuoz gitary zawitał do Warszawy
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    sobota, 20 maja 2017 22:13    PDF Drukuj Email

altPat Metheny, znakomity amerykański gitarzysta jazzowy, wystąpił w stolicy. Był to jeden z dwóch koncertów zaplanowanych w Polsce w ramach kolejnej trasy koncertowej tego artysty po Europie. W Arenie Ursynów towarzyszyli mu: Gwilym Simcock, Linda Oh i Antonio Sanchez. Organizatorem koncertu była warszawska agencja Good Music Productions.


W Warszawie wystąpił Pat Metheny z zespołem. To kolejna wizyta tego wirtuoza gitary jazzowej w stolicy, gdzie występował m.in. w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki. Wówczas, niemal dwa lata temu prezentował się z nowym programem, a ten ostatni, niedzielny występ to powrót do korzeni. Bowiem ze sceny ustawionej w Arenie Ursynów popłynęły dźwięki jego najbardziej znanych i rozpoznawalnych kompozycji. Nie zabrakło więc przebojowych utworów zawartych na chyba jego najlepszych płytach, koncertowej „Travels”, „The Falcon and the Snowman”, „First Circle”, „Still Life (Talking)” czy tzw. białego albumu nagranego dla ECM pod koniec lat 70 (w 1978 roku).

alt

Warszawska publiczność (choć nie tylko, bo z racji parkujących w pobliżu hali samochodów można było wywnioskować o wizycie melomanów niemal z całego kraju) miała okazję zobaczyć i wysłuchać wirtuozerskich popisów artysty i towarzyszących mu muzyków: pianisty Gwilyma Simcocka, kontrabasistki Lindy Oh i perkusisty Antonio Sancheza. Nie zabrakło także fragmentów muzycznych, okraszonych wyłącznie duetami.

alt

A skoro o muzyce mowa to Pat Metheny z zespołem zaprezentował się w repertuarze, który miłośnicy jego talentu doskonale znają. Program koncertu bogaty był w „przeboje” takie jak m.in. „San Lorenzo”, porywające „Phase Dance”, „Minuano”, „First Circle”, „Song for Bilbao” czy wreszcie na bis składankę kompozycji, w tym temat „This is not America” ze ścieżki dźwiękowej do filmu „The Falcon and the Snowman”, kojarzoną niemal wyłącznie z wykonania nieżyjącego już Davida Bowie.

alt

Koncert był tyle znakomity, co niezwykły, a muzycznie wyedukowana publiczność nagrodziła muzyków na finał kilkuminutową owacją na stojąco.
Warszawski koncert, obok drugiego poznańskiego, zorganizowała agencja Good Music Productions.

alt

Poprawiony ( niedziela, 21 maja 2017 08:27 )