„Opowieści lasku wiedeńskiego”
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    czwartek, 01 czerwca 2017 08:01    PDF Drukuj Email

Dramat autorstwa Ödöna von Horvátha w reżyserii Michała Kotańskiego to ostatnia premiera mijającego sezonu, którą widzowie mogli oglądać na deskach Teatru im. Żeromskiego w Kielcach. Spektakl jest dyplomem studentów  Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie; tam też miał miejsce pierwszy pokaz spektaklu.

Dramat „Opowieści Lasku Wiedeńskiego” Ödöna von Horvatha powstał na przełomie wieków XIX i XX, ale są powody, by w drugiej dekadzie XXI wieku tę historię przypomnieć. To historia Marianny, kobiety, która zakochała się – wbrew woli ojca i otoczenia. Następstwa tej miłości są tragiczne. Nie do końca jednak  autorowi chodzi o Mariannę; „on zdaje się ostrzegać przed doktryną, która zastępuje życie, doktryną, która przestaje być czuła na złożoność i nieoczywistość wpisaną w nasze losy i świat. Doktryną, która zamiast tolerancji, oferuje nam tylko własne wyjątki od reguły”pisze we wstępnym artykule do programu Radosław Paczocha.

alt

Opowieści lasku wiedeńskiego” pokazują katalog wszystkich antynowoczesnych nostalgii. Mamy tu wielopokoleniową „świętą rodzinę” („ukochany wnuk”, „stara matka”, „kochająca babcia”, „troskliwy ojciec”, „niewinna córka”, która zresztą bardzo szybko zmienia się w „córkę niewdzięczną”, a zaraz potem w „kobietę upadłą”). Wszystkie te formuły, które wszyscy dobrze znamy i sami powtarzamy bez przekonania w czasie upiornych świątecznych obiadków zostają bardzo szybko odarte z całej ich ujutnej słodyczy. „Ukochany wnuczek” okrada własną babcię metodą „na wnuczka”. Wyciągając od niej wszystkie uciułane pieniądze i obstawiając bez powodzenia „koniki”. „Kochająca babcia” okazuje się nieprzyjemną zdemenciałą staruchą, która nienawidzi wnuka i córki za to, że raz na zawsze wyrwali się spod jej władzy. A „stara matka” wymusza na synu poczucie winy, kiedy nie może już spełnić wiecznego marzenia wszystkich matek – upchnąć swego chłopczyka z powrotem do łona, bo ten stał się niewdzięcznym bachorem szukającym opieki innych kobiet. (…) – tak interpretuje przesłanie dramatu autorstwa Ödöna von Horvatha Cezary Michalski.

alt

Spektakl, którego premiera miała miejsce na deskach kieleckiego teatru jest dyplomem studentów  Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Będzie go można obejrzeć ponownie w ramach Plebiscytu „O Dziką Różę”.

alt

Zdjęcia autor: Krzysztof Bieliński