„Somatopoetyka” Agnieszki Kotarby. O ciele na nowo.
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    piątek, 18 listopada 2016 17:09    PDF Drukuj Email

altW czwartkowy wieczór, w warszawskim SH Studio, odbył się wernisaż wystawy prac Agnieszki Kotarby zatytułowanej „Somatopoetyka”. Stanowi ona okazję do ponownego przemyślenia  motywu ciała w sztuce, oraz przewartościowania naszych współczesnych wyobrażeń o nim.


Od wieków ludzkie ciało jest niesłabnącą inspiracją dla sztuk plastycznych i nie tylko. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że stanowi ono centralną figurę w sztuce wszystkich  szerokości geograficznych oraz epok historycznych, poczynając od jego klasycznego przedstawienia u Michała Anioła, a kończąc na jego dekonstrukcji u Francisa Bacona. Niewątpliwie to jak ciało było przedstawiane w sztuce zawsze odzwierciedlało ducha danego okresu.

alt

alt

Co w takim razie współcześni artyści eksplorujący w swojej twórczości motyw ciała, mogą nam powiedzieć o naszej duchowej kondycji? Agnieszka Kotarba opowiada o ciele i jego uwikłaniu w różne dyskursy współczesności w lirycznej, ale nie pozbawionej mocniejszych akcentów, formie. Na ścianach warszawskiego SH Studio możemy oglądać obrazy, które z jednej strony odwołują się do stylistyki glamour, tak popularnej w obecnych czasach, a z drugiej do naturalistycznych aktów.

alt

alt

Liryczność sąsiaduje tu więc z malarskim „mięsem”. Ale czy aby na pewno „malarskim”? Tym co z pewnością wyróżnia jej twórczość jest niezwykła technika, nazywana przez samą artystkę „szytymi obrazami”. Za pomocą tkanin oraz wyszywania, artystka uwypukla cielesny aspekt swoich prac, poszerzając tym samym możliwości percepcji jej obrazów o zmysł dotyku.

alt

alt

Dziewięć prac Agnieszki Kotarby, to zatem osiem różnych opowieści o ciele, niezwykle jednak przy tym spójnych. Artystka zaprasza nimi do swojego wewnętrznego świata, do tej swoistej ciałopowieści o sobie samej, a zarazem o współczesnym świecie.
Wystawę „szytych obrazów” Agnieszki Kotarby można oglądać do 18 grudnia w Warszawie, w galerii SH - Szadkowski - Henschke, przy ulicy Wilczej 44.

Bartosz Popadiak

alt

PS. Tym, którzy na wernisaż nie dotarli prezentujemy część dokumentacji fotograficznej wydarzenia.

alt

alt

Poprawiony ( sobota, 26 listopada 2016 17:46 )