Zagrali w hołdzie Milesowi
Wpisany przez Zbigniew Piotr Kotarba    niedziela, 30 września 2018 23:54    PDF Drukuj Email

altCztery dni koncertów to clou tegorocznego festiwalu jazzowego „Memorial to Miles”, który od lat organizowany jest w stolicy województwa przez Kieleckie Centrum Kultury. W programie tegorocznego festiwalu znalazły się występu wielu znakomitych muzyków z kraju i zagranicy.



Tegoroczny festiwal rozpoczął czwartkowy koncert Kuba Kowalski Quartet, który odbył się na Małej Scenie Kieleckiego Centrum Kultury. Zespół powstał jesienią 2017 roku, z inicjatywy Jakuba Kowalskiego – trębacza, ucznia kieleckiej szkoły muzycznej. Zespół tworzą, choć na swój młody wiek, doświadczeni i profesjonalni muzycy, którzy współpracowali już z największymi muzykami w Polsce. Zespół gra standardy muzyki jazzowej takich twórców jak np.: Miles Davis, Herbie Hancock, John Coltrane, Chris Botti. Chętnie sięga również po własne kompozycje. Muzykom grającym w zespole zależy na klasycznym brzmieniu kwartetu jazzowego, czyli powrót do tzw. „korzeni” – zespoły Milesa Davisa czy Charliego Parkera. Zespół tworzą: Kuba Kowalski – trąbka Anna Pawłowska – kontrabas, gitara basowa Przemysław Stefańczyk – fortepian Kuba Mazur – perkusja
Dzień później na Dużej Scenie wieczorem zagrali muzycy tworzący niezwykłe trio: Możdżer, Danielsson i Fresco. „Leszek Możdżer wespół ze szwedzkim basistą i wiolonczelistą Larsem Danielssonem i perkusistą z Izraela Zoharem Fresco stworzył trio – Dream Team. Skład Możdżera brzmi rzeczywiście jak marzenie – lekko, dynamicznie, czasem refleksyjnie. I jak w dobrej poezji – wyobraźnia nie kłóci się tu z dyscypliną, a wizyjność podaje rękę intelektualizmowi.” – czytamy w opracowaniu Mirosława Peczaka. Trio ma na koncie 3 studyjne albumy, pierwszy „The Time” z tytułem Diamentowej Płyty, pozostałe dwa albumy „Between us and the light” oraz „Polska” osiągnęły już status Podwójnej Platyny.

alt

Sobota to dwa koncerty. Najpierw w projekcie „Primitivo” zaprezentowali się Oleś Brothers i Antoni Gralak. Formacja powstała ze zderzenia trzech ważnych osobowości dla polskiego jazzu – improwizatorów, wirtuozów i kompozytorów. Artyści znani z niekonwencjonalnego podejścia do jazzu tworzą muzykę przepełnioną oryginalnością i autorską wizją. We wspólnym projekcie „Primitivo” szukają odpowiedzi na pytanie, jak brzmiałaby muzyka u swego zarania. Eksplorując terytorium dźwięków pierwotnych z całego świata, nie ograniczają się jednak do odgrywania skrupulatnie odnalezionej muzyki, ale przenoszą ją do czasów współczesnych, odnajdując w niej zagubione ogniwo kanonu improwizacji.
Po krótkiej technicznej przerwie na scenie zobaczyliśmy młodego, ale obiecującego Toma Ibarre z przyjaciółmi. Gitarzysta Tom Ibarra urodził się w październiku 1999 roku, a zdążył dzielić się już sceną z Marcusem Millerem, Richardem Boną czy Didierem Lockwoodem. Komponuje, inspirując się fuzją jazzu, rocka i funku. Na przestrzenni ostatnich lat wygrywał międzynarodowe konkursy oraz został okrzyknięty wschodzącą nadzieją europejskiego jazzu. Swoje umiejętności prezentował na największych festiwalach Europy Zachodniej. W styczniu 2018 roku ukazała się jego druga płyta, „Sparkling”. Na scenie towarzyszyli mu także młodzi muzycy: Jeff Mercadié (saksofon), Auxane Cartigny (klawisze), Pierre Lucbert (perkusja) oraz Antoine Vidal (bass).

alt

Wreszcie dzień czwarty to uczta dla wszystkich miłośników znakomitej grupy Osjan i Michała Urbaniaka. Podczas pierwszego koncertu wysłuchaliśmy dźwięków zaprezentowanych przez muzyków tworzących legendarny zespół, utworzony w 1971 w Krakowie przez Jacka Ostaszewskiego, Marka Jackowskiego i Tomasza Hołuja. W szeregach grupy gościli wybitni polscy instrumentaliści, co przełożyło się na potężną dyskografię zespołu. W grze zespołu Osjan obecna jest niemalże cała światowa kultura muzyczna – brzmienia i frazy inspirowane muzyką indyjską przeplatają się z folklorem afrykańskim, arabskim i dalekowschodnim, a dłuższe, transowe fragmenty, przywodzące na myśl misteria południowoamerykańskich Indian, zderzają się z muzyką klasyczną i jazzem.

alt

Na finał na scenie zobaczyliśmy i usłyszeliśmy Michała Urbaniaka w projekcie zatytułowanym „Miles of Blue”. Lidera grupy nie trzeba przedstawiać: jest jedną z największych gwiazd jazzu. Skrzypek, saksofonista, kompozytor, aranżer, odkrywca młodych talentów. Od 1973 mieszkał w Nowym Jorku. Michał Urbaniak stał się światowej sławy gwiazdą jazzu po tym, jak skorzystał z zaproszenia samego Milesa Davisa, by nagrać partie na album “TUTU”. Wielokrotnie otrzymał i dał wiele zaproszeń do współpracy z takimi sławnymi mistrzami jazzu jak: Quincy Jones, Billy Cobham, Stephane Grappelli, Joe Zawinul, Herbie Hancock, Wayne Shorter, Kenny Garrett, George Benson, Marcus Miller, Jaco Pastorius, Toots Thielmans, Kenny Kirkland, Larry Coryell, Lennie White, Alphonze Mouzon.
Jest twórcą, liderem, kompozytorem i aranżerem własnych projektów: “Jazz Legends”, “Fusion”, “Urbanator”, “UrbSymphony”. Michał Urbaniak występował kilkakrotnie w Carnegie Hall oraz w wielu znanych światowych i nowojorskich klubach jazzowych takich jak Blue Note, Village Vanguard, Sweet Basil. Otrzymał nagrody, był laureatem wielu zagranicznych plebiscytów, a w 1992 r. Jego nazwisko znalazło się na pierwszym miejscu w prestiżowym magazynie jazzowym “Down Beat” w 5 kategoriach wśród największych gwiazd jazzu. Nagrał ponad 60 albumów.

alt

Projekt pt.„Miles of Blue” to hołd złożony przez muzyków znakomitemu trębaczowi i zarazem patronowi kieleckiego festiwalu – Milesowi Daviesowi.


Poprawiony ( środa, 14 listopada 2018 21:17 )